I Ty znów zranisz mnie poraz szesnasty, a ja nic z tym nie zrobię, bo Kocham patrzeć jak pachniesz. Później znów odfruniesz jak jaskółka z gniazda. Ja tylko cierpliwie poczekam, kiedy wrócisz nocą, jak na niebo gwiazda.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz