Niewytłumaczalne to wszystko.
Mogłabym wypić osoloną kawę, by tylko, to wszystko się skończyło.
Niewytłumaczalne to wszystko.
Tęsknota to choroba?
Jeśli tak potrzebuje pilnego wynalezienia lekarstwa.
Niewytlumaczlne to wszystko.
Stoję- tęsknię.
Przychodzę- tęsknię
Tłumacze- tesknie
Klękam- tesknie
Kładę się - tęsknię
Wstaje - tesknie.
Umieram- tęsknię.
Niewytłumaczalne to wszystko.
Jak bardzo odległe stało się wszystko, co tworzyło mój świat i budowało uśmiech, nagle.
Niewyobrażalne to wszystko.
Mimo szczerych chęci niczym nie da się tego zastąpić, po prostu:
Stoisz- tęsknisz
Przychodzisz- tęsknisz
Tłumaczysz- tesknisz
Klękasz- tesknisz
Kładziesz się - tęsknisz
Wstajesz - tesknisz
Umierasz- tęsknisz.
Niewyobrażalne to wszystko.
Lek przed tym, że nigdy nie będzie już lepiej.
Strach przed nieudaną odsieczą.
Tęsknota za zwykłą codziennością.
Niewyobrażalne to wszystko.
A w głowie?
Krzyk, wymieszany z brudem ulicy, sztucznością coraz to nowszej odmiany.
Bunt przed krzywdą.
Niewyduszony płacz.
Niewyobrażalnie niewytłumaczalne to wszystko. Niespodziewanie. Nagle. To wszystko.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz